Normy spalania nie mówią prawdy! Są zawyżone!

Cóż w moim artykule robi tytuł rodem z najpoczytniejszego dziennika w Polsce? Jest krzyczący, a w dodatku może powodować ogólnokrajowe wzburzenie. Przecież to, co podają producenci w informacjach o spalaniu, ma się nijak w stosunku do realnej jazdy. Laboratoryjne normy są dużo poniżej normy. To w takim razie czemu w tytule napisałem kłamliwie, że są zawyżone?

Dane techniczne Mercedesa Vito 116 CDI informują, że samochód średnio spali ok 6,9-7,3 l/100km. Zużycie poza miastem spada o kolejne 0,8 l/100km. Czy to jest osiągalne?

Reklama konkursu Van Economy sugeruje, że tak. Choć na niej widnieje Sprinter, a ja mówię o mniejszym Vito, który bardziej paliwożerny raczej nie jest. Ci, którzy się nie zgadzają z reklamą, powinni udać się na stronę vaneconomy.pl, gdzie doznają szoku. Finaliści wyłonieni w pierwszym etapie konkursu, nie zużyli więcej jak 5,8 l/100km. Najlepszy z nich może się pochwalić wynikiem 3,6 l/100km. Jazdy odbywały się na odcinku wytypowanym przez dealera i tak naprawdę ciężko powiedzieć ile taki odcinek miał wspólnego z rzeczywistymi warunkami pracy tych samochodów. W samochodzie znajdowały się dwie osoby.

Czy da się takie wyniki osiągnąć w rzeczywistym świecie? Najprawdopodobniej tak, ale szczerze mówiąc, mnie furgonetki kojarzą się z pędzącymi i przeciskającymi się dostawcami, czy kurierami, którzy liczą każdą sekundę swojej trasy. W jeździe, którą reprezentują, nie ma mowy o ekonomicznym podejściu do zużycia paliwa.

Ciekaw jestem, jakie będą wyniki jazdy finałowej w tym konkursie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.