Tylko nie wypadnij z zaskoczenia B-Maxem (lub z B-Maxa)

Klasa najmniejszych vanów przybiera na innowacyjności. Od 2010 roku swoim systemem FlexDoor kusi Opel Meriva. Druga para drzwi otwiera się w niej do tyłu, a wraz z uchwytem na słupku B pozwala na wejście do samochodu także, gdy obok nie mamy zbyt wiele miejsca na otwarcie drzwi. Ford proponuje jednak jeszcze więcej swobody w wąskich miejskich przestrzeniach, wprowadzając przesuwne drzwi tylne.

Jednak drzwi kryją w sobie coś jeszcze – środkowy słupek. Ich styczna płaszczyzna posiada usztywnioną konstrukcję, która chroni pasażerów przed zderzeniem bocznym oraz mechanizm ryglujący, który pozwala na szczelne zamknięcie drzwi.

Ciekawe, jak ta nowatorska konstrukcja będzie spisywała się po 10-ciu latach eksploatacji. Zawiasy drzwi przednich będą musiały wykazać się nie lada wytrzymałością. Tymczasem trudno odmówić nowemu rozwiązaniu Forda B-Maxa ekstrawagancji i przebojowości.

Nowy Ford B-Max jest dostępny w cenie od 58 900 zł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.