Miastoodporna rodzina Nissana – Juke, Qashqai i Murano

Nissan reklamując swój bardzo udany model – Qashqai – rozpoczął zabawę w słowotwórstwo i tym sposobem wmawia światu, że jego auta są „miastoodporne”, cokolwiek to znaczy. Jedną z najbardziej pamiętnych reklam, która pojawia się jeszcze obecnie, jest reklama przedstawiająca Qashqai-a uciekającego przed atakiem kul z farb rozbryzgujących się wszędzie dookoła, tylko nie na nim. To taki James Bond wśród samochodów w miejskim gąszczu. Model świetnie sprzedaje się na rynku polskim będąc w pierwszej dziesiątce sprzedaży wg notowań Samar. Obecna wersja po faceliftingu zbiera także lepsze noty pod względem dopracowania elementów wnętrza i tylnego zawieszenia, które było bolączką samochodów z początku produkcji. Miatoodporność jest dostępna także dla nieco większej rodziny za sprawą Nissana Qashqai+2, który w porównaniu do starszego brata urósł o 211 mm zapewniając dodatkowe dwa miejsca dla pasażerów. Ceny podstawowego modelu Qashqai-a to 68700 PLN. Aby przewieźć dodatkową dwójkę dzieci, należy zapłacić 8000 zł więcej.

Czy na prawdę młodszy brat może więcej?

Na długo przed wprowadzeniem Juke-a do salonów sprzedaży pojawiła się w internecie poniższa reklama.

„Biedny Qashqai” – pomyślałem sobie. Tak dzielnie bronił się przed farbą. Jako, że Qashqai jest obecnie najlepiej sprzedającym się modelem Nissana, możemy sądzić, że młodszy brat w zamierzeniu producenta jest skazany na rynkowy sukces. Wyjściowa cena modelu to 60900 PLN. Jest więc propozycją dosyć drogą w segmencie samochodów do 4200 mm. Jest to jednak samochód, który na dzień dzisiejszy jest konkurencją sam dla siebie. Juke. Miastoodporny. Energetyzujący – tak przedstawia nam go producent już po premierze. W mieście i w terenie może mu zagrozić jedynie Suzuki SX4/Fiat Sedici. Samochody mają jednak całkowicie inny styl i rozplanowanie przestrzeni wnętrza. To, co oprócz stylistyki jest energetyzującego w Juke-u, to silnik. Mowa tu o jednostce 1.6 DIG-T z turbodoładowaniem osiągającą moc 190KM. Szukając konkurencji w klasie B-SUVów należy pamietać, że pojawił się także CrossPolo, który podobnie, jak Sedici jest tańszy od Juke-a. Posiada jednak słabsze silniki i dużo mniej energetyczności w swoim wyglądzie.

Murano trzyma władzę

Jest to władza reprezentacyjna. Samochód jest dostępny z silnikiem benzynowym 3.5 l rozwijającym moc 252 KM lub diesla 2.5 l 190 KM. Marketingowcy Nissana, mówią wprost – Nowy Nissan Murano, to: Miastoodporność udoskonalona. Frazę tę odnosić powinniśmy raczej już tylko do wyposażenia samochodu. Manewrowanie w mieście będzie wymagać nieco więcej wprawy niż małymi modelami Nissana – Juke i Qashqai. Ale to przecież tylko dzieci, a Murano to prawdziwa głowa rodziny. Parkowanie tym pojazdem o długości przekraczającej 4,8 m i szerokości 1,8 m w zatłoczonym mieście odbywać się będzie już tylko chyba na parkingach strzeżonych. Chyba, że wykorzystamy terenowe właściwości crossovera i skorzystamy w tym celu z jednego z miejskich trawników – do czego oczywiście nie zachęcam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.