Na marsie nadal niebezpiecznie – Nissan Pathfinder w natarciu

W 1996 roku część z nas z zapartym tchem obserwowała start, a kilka miesięcy później lądowanie sondy Pathfinder. Potem czekaliśmy na pierwsze zdjęcia wykonane przez łazika Sojourner – pierwszego sterowanego bezpośrednio z ziemi. Sygnały wysyłane z ziemi docierają na marsa po około 20 minutach. Chwilowa utrata łączności spowodowała, iż łazik uderzył w kamień (nie odnosząc jednak szczęśliwie większych uszkodzeń). Pathfinder, który eksploruje miejskie asfalty i nieutwardzone, leśne drogi, nie posiada tak wielkich utrudnień w sterowaniu. Kierowca poprzez koło kierownicy połączony jest systemami mechaniczno-hydraulicznymi bezpośrednio z układem jezdnym i na każdą przeszkodę może zareagować właściwie natychmiast. Pathfinder oferuje przy tym, także swą pomoc podczas jazdy, co reklamuje w poniższy sposób.

Nissan powołuje się na powyższych bannerach na system ALLMODE 4×4, który aktywnie rozdziela moment na przednią i tylną oś. W warunkach normalnej jazdy napęd realizowany jest przez koła tylne. W przypadku wykrycia mniejszej przyczepności pod kołami przedniej osi, część mocy przekazywana jest również na koła przednie. Wykrywanie niebezpieczeństw przedstawione na reklamie jest oczywiście bajką. Tak naprawdę odbywa się ono poprzez czujniki prędkości obrotowej kół, kąta skrętu kół przednich, przyśpieszenia oraz prędkości kątowej samochodu.

Działanie systemu zostało przedstawione na animacji komputerowej Nissana. Wizualizacja ukazuje sposób rozdziału w różnych sytuacjach drogowych.

Jeżeli mieliście już okazję sprawdzić inteligencję Pathfindera to komentujcie i opiniujcie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.