Rewolucyjne… Polo

Ostatnio natrafiłem na film youtuberki, która mówi o tym, że w polskim języku nadużywamy ostatnio przymiotników o najwyższym stopniu oddania emocji, zmiany, wyglądu. Pytała – jeżeli wszystko będziemy nazywać niesamowitym, ekstremalnie dobrym, czy też… rewolucyjnym, to co zrobimy, gdy będziemy chcieli nazwać coś naprawdę spektakularnego?

Reklama VW Polo 2017

Dziś twórcy z Volkswagena, a raczej ich wysłannicy z marketingu właśnie tak nazwali nowego VW Polo. Kiedy spojrzymy na poniższą reklamę, to rzeczywiście możemy powiedzieć, że to rewolucja. Wnętrze okalające nas jak niegdyś w klasie S, wielki wyświetlacz jak niegdyś… (od jakiej klasy to się zaczęło?), hmm może Tesli S. I co jeszcze? Odmiana GTI, jaką kiedyś mogliśmy spotkać tylko w Sporcie.

Dobrze, może sam już przesadzam. Warto jednak klikać na noty prawne, bo jeśli gdzieś mignie nam przy tym, że oprócz tego, że auto jest rewolucyjne – jest także w jakiejś sferze naj…, producent by się nie narazić, musi się z tego wytłumaczyć. Tak mamy też i w tej reklamie.

Rewo(e)lacyjnie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.