To nie jest BMW…

Elektryczne BMW iX wzbudza kontrowersje

Tytułowy tekst, to nie moja opinia, ale jeden z komentarzy internautów opublikowany na oficjalnym profilu marki w reakcji na pierwsze zdjęcia nowego, w pełni elektrycznego modelu BMW, czyli SUV-a iX.

Przesadzone, nieprzesadzone? Czy trafiony też jest inny z komentarzy: „Wygląda jak z niskobudżetowego filmu science-fiction z lat osiemdziesiątych”.

A może on wygląda jak chiński samochód sprzed pięciu lat? Czy raczej, koncepcją uderza w gusta tych, którzy są zainteresowani Teslą Cybertruck. Zwłaszcza, że na jednej z miniaturek tego samochodu możemy znaleźć hasło „The Monolith”.**

W każdym razie marketingowcy BMW zdają sobie nic z tych komentarzy nie robić i stanęli murem za designerami BMW zestawiając negatywne komentarze z nieodkrytym „pięknem” tego samochodu*

Jakiś czas temu zmienił się sam znak firmowy, co również wzbudziło poruszenie wśród fanów marki. BMW pyta jednak: „Jaki jest Twój powód, by się nie zmieniać?”

*Nieodkryte piękno, to zagadnienie, w które wprowadzali nas już styliści Skody przedstawiając kilka lat temu face lifting Octavii trzeciej generacji. Podzielone przednie reflektory… również budziły mieszane uczucia, a jak ten kontrowersyjny przód podsumował Zachar z Autocentrum: „Spokojnie… to się nam dopiero spodoba”. I wygląda na to, że miał rację.

**Powstał nawet specjalny film designerów BMW o nowej filozofii stojącej za tym wyglądem:

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.