Żyje się lepiej… i basta!

Właściwie reklama Toyoty Auris po face liftingu podsumowana jest hasłem: Żyje się łatwiej!. Ale łatwiej, równa się lepiej. Generalnie powyższe stwierdzenie można uznać za prawdziwe – stąd tytuł posta. Oczywiście część z nas się nie zgodzi. Jedni powiedzą narzekając: Bez bólu nie ma życia, Bez pracy nie ma kołaczy, inni dodadzą: Życie jest ciężkie i nic tego nie zmieni, w końcu ktoś stwierdzi To co przychodzi nam z trudem, doceniamy bardziej. Najprawdopodobniej Toyota wychodzi jednak z założenia, że łatwiej równa się lepiej i w ten sposób chce przedstawić nam odświeżony model.


Screen reklamy Toyoty Auris

Co się składa na łatwiejsze życie z Toyotą Auris 2010? Na pewno łatwiej powiedzieć o niej, że dobrze wygląda. Choć nowy typ zderzaków z kanciastymi przetłoczeniami i okrągłymi światełkami odblaskowymi, jak w Toyocie IQ wygląda nieco dziwnie, reszta nowych elementów wygląd Aurisa ubogaciła. A może łatwiej się go prowadzi? Ta właściwość mogłaby być z pewnością przypisana modelom z skrzynią CVT, jednak wg danych uzyskanych ze strony producenta – tej póki co nie ma w polskiej ofercie. Za 3000 zł możemy natomiast doposażyć model w skrzynie manualną z elektronicznym sprzęgłem i możliwością zmiany przełożeń manetkami lub w trybie automatycznym.

Ktoś z Was już sprawdził, czy z Nowym Aurisem żyje się łatwiej? Zapraszam do komentowania poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.