Hipermarket samochodowych wyprzedaży (od K do O)

Kolejna porcja reklam z rabatami, wyprzedażami, obniżkami, promocjami i ofertami nie do ominięcia na samochody z roku 2010. Przegląd zaczynamy od marki Kia. Lecimy w kosmos, gdzie niebezpieczne asteroidy chcą nas odwieść od zakupu Kii. Nie można jednak się poddać. Latające skały rozbijamy laserem, a w nagrodę otrzymujemy rabaty od 3500 zł – 6500 zł w zależności od modelu. Tak mówi reklama. Jednak w przypadku Kii Carens może to być rabat w wysokości nawet 12 tyś zł. Dodatkowo otrzymamy gratis czujniki cofania (m.in. Cee’d, Venga, Soul), lub zestaw CD/Navi (m.in. Carens), czy też autoalarm (w Picanto).

Mazda. Japoński producent zaprasza nas na wycieczkę. Proponuje oczywiście ofertę last minute, w której możemy zyskać prawie 10 tys. zł w przypadku Mazdy sprzed face liftingu. W tę kwotę wliczono rabat 8000 i wyposażenie, które otrzymujemy gratis. Zmiana modelowa w 2010 roku dotyczyła także m.in. Mazdy 2 i 5, a dotyczące ich rabaty również są różne dla nowszego i starszego modelu. Kolejna perełka to Mazda CX-9. W tym przypadku oficjalną korzyścią jest promocyjna oferta leasingowa. Pamiętajmy, że to model po face-liftingu, a do Polski sprowadzono jedynie 170 sztuk.

Przeglądarki internetowe w pewnym momencie oblepione zostały znikającymi, dostawczymi Mercedesami. Zobaczmy, jak to wyglądało…

W przypadku Mitsubishi trafiłem na reklamę jednego z dealerów. Prosta, ale wymowna. Banner składa się z trzech elementów: samochodu, ceny i przycisku wejdź. Czego chcieć więcej?

Chyba tylko jeszcze lepszej ceny.

Każdy pewnie już ocenił przebieg roku 2010. Niektórzy pewnie wyznaczyli cele na obecny, 2011. Jest jednak marka, dzięki której powinniśmy raz jeszcze spojrzeć na poprzedni rok z zaciekawieniem i uśmiechem. Przynajmniej tak nam mówią spece od reklamy… Opla. Reprezentację stanowią Opel Astra z rabatem do 8500 zł i Insignia z rabatem do 10000 zł. Mniejszy Opel Corsa może być nawet 9000 zł tańszy, a w przypadku Astry Classic i Merivy będzie to maksymalnie około 7500 zł.

Życzę powodzenia w polowaniu na okazy z 2010 roku. Także bierzcie kalkulator pod pazuchę, emocje chowajcie w kieszeń i głowę trzymajcie mocno na karku. W międzyczasie czekajcie na trzeci zestaw wyprzedażowych reklam, który ukaże się już wkrótce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.