Dni otwarte: Renault Clio – społecznościowy samochód

Renault Clio był od zawsze społecznościowym samochodem. Jeżeli nie wierzycie, to oglądnijcie poniższą reklamę. Mały, piękny i pojemny, a w niektórych wersjach wzbogacony zestaw audio pozwalał na prawdziwe szaleństwa ze znajomymi.

Jak ten świat był wtedy połączony, nie mieliśmy facebooka, a wszyscy śpiewaliśmy Gerapppa, lubieliśmy to, podnosiliśmy kciuk do góry, uśmiechaliśmy się i jeszcze raz Gerapppaaa. Teraz jest inaczej. Samochody klasy B urosły o dobre trzydzieści centrymetrów, mają dużo lepiej grający sprzęt, pomieszczą więcej bagaży i znacznie łatwiej byłoby trzepać głową w jego wnętrzu. Jednak nowe filmy o Renault Clio sugerują, by inaczej wykorzystać miejsce.

Zapomnij o pięciu osobach, weź tylko jedną, albo nikogo… bo na pokładzie masz facebooka i twittera. Czyli masz kontakt z całym światem. Jeżeli w samochodach dostajemy już aplikacje społecznościowe, to powinniśmy chyba też dostawać w zestawie nową parę oczu.

Ciekawy jest jeden z bannerów reklamujących nowe Renault Clio…


„Przeżyj to sam”? Tylko co dokładniej? Czy to, co w latach dziewięćdziesiątych łączyło piątkę znajomych, czy raczej to, co w XXI wieku jeszcze łączy parę z drugiego filmu reklamującego Clio 4?

Także koniec dzielenia się przeżyciami w realnym świecie. Teraz wypad z facebooka, którego mamy w pokoju i jazda na facebooka, którego mamy w samochodzie. Oczywiście po drodze nie zapomnijcie poinformować znajomych przez aplikację fb w telefonie, że idziecie do garażu i uderzyliście się w duży palec u nogi.

Tak czy inaczej, salony Renault również zapraszają w ten weekend (26-28 października) do swoich Autoryzowanych Salonów Sprzedaży na dni otwartych drzwi i prezentację nowego Renault Clio. Tak, żeby go zobaczyć, zanim kupicie go przez… facebooka (bo już kiedyś Renault dało klientom taką możliwość).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.