Operacja „Ich und mein roter Golf” staje się faktem.


Samochód za 250 polskich nowych złotych staje się moją własnością. Jak mówi koalicja: to dobra inwestycja. Opozycja zachwycona nie jest. Co więcej, jasno deklaruje, że wziąłem sobie kłopot na głowę.
W czasie, gdy Japonia informuje nas o projekcie budowy sarkofagu nad elektrownią Fukushima, ja dowiaduje się, że 25 lat temu, gdy lekarz z pełną powagą przepisał mi jodynę, sprawnie ją połknąłem… by po chwili puścić pięknego, jodynowego pawia. To wyjaśnia skrzywioną racjonalność podejmowanych przeze mnie decyzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.