Nowy Suzuki SX4 S-cross – Wskaż swój cel

Co może nam wskazać nowy suzuki sx4 S-cross

Szarości, brązy i ciepłe odcienie słońca. Nowy Suzuki SX4 S-cross atakuje nas w takim surowym otoczeniu. Zdecydowanie wyjeżdża z miasta, nabiera ochoty na szarżę po kamieniach. Kolejne warstwy lakieru drżą w obawie o zmianę miejsca zamieszkania. Co się stało z SX4? Ja znów bazuje na skojarzeniach, czyżby Suzuki poszło tropem nowych Kii? A może duży grill, to ukłon w stronę chińskich klientów? W sieci natrafiłem na bardzo ciekawą reklamę.

Reklama SX4 S-cross

Rozejrzyjmy się na boki, by dojść do głównego punktu… czy raczej celu (czyli zapewne zakupu SX4). Nowy Suzuki SX4 przybywa do nas doliną, w której śmierć czai się na każdym kroku. Rwący nurt rzeki wciąga nas w odmęty tego niezbadanego świata. I gdzie tu szukać celu? Zaraz, zaraz – czyżbym ja widział tutaj znacznik nawigacji? Czyż mógłbym podejrzewać, że nawigację będę miał w tym aucie już w standardzie? Od 66 tys zł? A sprawdźmy. Na szczęście nie! To by była ujma dla naszej eksploracyjnej inteligencji. Dostajemy za to pakiet outdoor, by w naszym samochodzie nie porysować lakieru (w tej wersji 2WD) podczas parkowania pod supermarketem. Chyba równie sugestywna jest linia wyposażenia, której pierwszy stopień nazywa się Comfort. Dobra, ale tak serio. Pamiętam testy pierwszego SX4, który dawał sobie nieźle radę poza miastem.

Kampania, dzięki której urosłem

Zdjęcia wykonane do tej kampanii reklamowej sprawiają, że to auto wygląda mocarnie. Jest to nadal crossover odpowiadający wymiarami klasie kompakt, co pozostawia go w bardzo mocno obsadzonej klasie aut dla ludzi, którzy pragną oglądać drogę z nieco wyższej perspektywy, a jednocześnie nadal pojawić się na zakupach bez potrzeby zwiększania długości poszukiwań odpowiedniego miejsca parkingowego. Nic, tylko szukać go na drogach wypatrując odbijającego się w słońcu mocarnego grilla.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.