Citroen C4 w natarciu

Nowy Citroen C4 zmienia styl. Po pierwsze nie będzie już dwóch odmian C4 – tak przynajmniej utrzymuje producent, a dostępna wersja pięciodrzwiowa otrzymuje bardziej klasyczne nadwozie. I może się podobać. Jest sporo dynamiki, ale dużo mniej kontrowersji. Przód samochodu z odciętymi od góry reflektorami i dodatkowymi przewężeniami wewnątrz uzyskał groźny wygląd. Całość dopełnia atrapa wraz z wlotem powietrza, który wspólnie tworzą dwa złożone z sobą trapezy. Linia dachu obecnie ma bardziej klasyczną linię, a powierzchnie drzwi posiadają nieregularne załamania dodające Citroenowi dynamiki. Tylko tył jest oderwany od rzeczywistości – wygląda, jakby projektował go inny stylista.

We wnętrzu Citroen przedstawia swoją wizję miejsca kierowcy. Deska rozdzielcza nie otacza nas tworząc z drzwiami zamknięte przestrzenie wokół kierowcy i pasażera. Zdecydowanie od nich się odcina. Duży daszek zegarów tworzy natomiast jedną całość z konsolą centralną. Samą stylistykę deski trzeba polubić, jest dosyć ascetyczna. Ale co ważne, konsola centralna jest zbudowana z tego samego, miękkiego materiału, z którego wykonana jest cała górna powierzchnia. Zastosowane tworzywo i jakość wykonania to duży plus nowego C4.

Wskaźniki są różne w zależności od wybranego standardu wyposażenia. W najuboższej wersji Attraction jest to wskaźnik elektroniczny. W wyższych wersjach wyposażeniowych są to zegary elektroniczno-analogowe. Testowany Citroen C4 w wersji Exclusive posiadał możliwość regulacji kolorów podświetlenia. Mamy do wyboru kolor biały, zielony, odcienie fioletu i niebieskiego. Inżynierom Citroena podczas tworzenia C4 przypominano chyba non-stop o haśle creative technologie i o modnej personalizacji. Oprócz wyboru koloru podświetlenia dają nam także wybór dźwięku sygnalizacji kierunkowskazu (również tylko w najbogatszej wersji Exclusive). Ciekawy gadżet, ale pewnie 80% użytkowników C4 z niego nie skorzysta.

Reklama Citroena wskazuje na duży bagażni. Oto proszę. Do wykorzystania mamy 380 l. Po otwarciu klapy bagażnika stwierdzamy, że nie będziemy się martwić o miejsce podczas wyjazdu z rodziną. Co ciekawe, może się wydawać, że linia dachu nowej C4 jest obecnie poprowadzona wyżej. Jednak czar pryska wewnątrz samochodu. Okazuje się, że wyższe osoby będą ocierać głowami o podsufitkę samochodu.

e-HDi – co to znaczy?

Silnik e-HDi to technologia mikrohybrydowa, którą tak zachwalał producent w reklamie Citroena C4. To połączenie silnika 1.6 HDi 110 z systemem Stop&Start i systemem odzyskiwania energii podczas hamowania. Testowy C4 nie posiadał systemu e-HDi, jednak był to ten sam silnik, tu wyposażony w filtr cząstek stałych DPF. Silnik posiada moc 112KM i moment obrotowy 270 Nm przy 2000 obr/min. Taka charakterystyka wystarcza do sprawnego napędzania kompakta. W dolnym zakresie wyczuwalny jest efekt braku mocy (tzw. turbodziury), natomiast powyżej 1700 obrotów przyjemnie przyśpiesza.

Wrażenia z jazdy c.d.

Wracam do wnętrza. Samochód w wersji Exclusive wyposażony jest w elektroniczny hamulec postojowy i system zapobiegający zjeżdżaniu do tyłu podczas ruszania na wzniesieniu (dostarczany z ESP także w niższej wersji Seduction). Koło kierownicy jest duże, posiada także sporo przycisków sterujących. C4 jest stworzony do statecznej jazdy. Duża kierownica i dosyć długi skok lewarka oraz zawieszenie, które również jest zestrojone miękko nie prowokują do szaleństw. Także gama silników sugeruje to samo. Najmocniejsza benzynowa wersja 1.6 VTi posiada 120KM, a diesel 2.0 HDi – 150KM. Jednocześnie we wnętrzu jest cicho. Zawieszenie nie domaga się uporczywie, by go słuchać. O swojej obecności przypomina podczas pokonywania większych nierówności. Nadwozie potrafi kołysać się na poprzecznych nierównościach. Na szczęście w zakrętach zachowuje się stabilnie. Duża siła wspomagania, to kolejny dowód na to, że C4 ma nam służyć do statecznej jazdy.

Nowy Citroen C4 będzie podobał się klientom. Cena podstawowej C4 (57 300 bez upustów), to medium pomiędzy tańszymi i droższymi modelami klasy C. Kupujący Citroena C4 nie będzie miał trudnego zadania. Samochód występuje w trzech wariantach wyposażenia, oraz jedynie kilkoma opcjami. Natomiast inne funkcje dostarcza pakietowo. Wśród nich pakiet bezpieczeństwo z systemem skanującym martwe pole z boku pojazdu. To właściwie jedyna nowinka technologiczna z dziedziny bezpieczeństwa. Citroen rezygnuje z awangardy na rzecz klasycznej linii z porcją dynamiki oraz daje nam dobrej jakości materiały deski rozdzielczej. A szaleństwo zostawia dla modelu oznaczonego DS. Ten powinien być dostępny w salonach na przełomie 2011/2012 roku.

Autor: Krzysztof Bednarz
Zdjęcia: Łukasz Kazanecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.