Jazda testowa: eco-Jaguar XF z groźną twarzą

Jaguar wprowadził na rynek zmodernizowaną wersję swojego najtańszego modelu – XF. Przy okazji sprawiono, że marka staje się jeszcze bardziej dostępna… dla tych, którzy nie lubią dużych silników. Nowa oferta zostaje wzbogacona o czterocylindrowy, rzędowy silnik 2.2 cm3 i mocy 190KM. Dzięki niemu, Jaguar zbliża się o jeden tip-top do tańszej konkurencji, kusząc jednocześnie indywidualnością spod znaku brytyjskiej marki.

Trzeba przyznać, że sylwetka XF-a może się podobać. Mierząca 4,96 metra limuzyna charakteryzuje się muskularną maską, obłymi powierzchniami bocznymi i łagodnie opadającą linią dachu aż po bagażnik. Chyba nikt, kto przechodzi obok XF-a, nie powie, że brakuje mu prestiżu. W dodatku, po dopasowaniu go do obecnego desing-kodu marki, wygląda znacznie bardziej zadziornie. Co tu ukrywać, zmiana reflektorów, lekka modyfikacja atrapy chłodnicy oraz zmiana zderzaka, w mojej opinii znacznie uatrakcyjniła to auto.

Zmiany dosięgły także wnętrza. Profil foteli posiada obecnie mocniej zaznaczone podparcie boczne. Natomiast przyciski konsoli środkowej otrzymały czarny kolor (zamiast szarych), co dodało jej nieco kontrastowości. Zresztą konsola centralna i jej obsługa, to element, który może na początku wprawić w zdziwienie. Każdy, kto przynajmniej raz siedział w samochodzie, bez problemu odnajdzie się także w tym wielkim przecież, Jaguarze.

Producent postanowił umieścić tylko tyle przycisków ile na prawdę potrzeba podczas jazdy. Każdą z podstawowych funkcji odnajdujemy bez problemu. Pozostałe ustawiamy bezpośrednio poprzez dotykowy wyświetlacz. Jedynym mankamentem ergonomii, który zauważyłem jest położenie włącznika ogranicznika prędkości ASL. Jest umiejscowiony na tunelu środkowym obok dźwigni elektrycznego hamulca postojowego. Ja chętnie widziałbym ten włącznik w zestawie przycisków do obsługi tempomatu, które posiadamy na ramieniu kierownicy. Jednak zdaję sobie sprawę, że używać jej będą jedynie gorący zapaleńcy przepisowej jazdy albo ci, których stan konta punktów karnych zbliża się już niebezpiecznie do liczby 24.

Aby przypomnieć nam, że nie jesteśmy w zwykłym samochodzie klasy E, Jaguar uraczył nas kilkoma fajerwerkami. Jednym z nich są otwierane kratki wentylacyjne w momencie uruchomienia zapłonu. Innym automatycznie wysuwanym elementem jest pokrętło zmieniające tryby pracy automatycznej skrzyni biegów. We wnętrzu czeka nas również deska rozdzielcza obita skórą (czarną, bordową lub granatową), aluminiowe panele, drewniane listwy i wykończenia schowków (5 rodzajów drewna lub na życzenie, wykończenie lakierem piano bądź karbonowe). Podstawowa wersja Classic posiada w standardzie fotele z alcantary wraz ze skórzanymi dodatkami. Pozostałe wersje posiadają kilka rodzajów skórzanych obić, w zależności od preferencji, w jasnych bądź ciemnych tonacjach.

Pozycję za kierownicą ustawimy z pomocą elektrycznie regulowanych foteli, w zależności od wersji w 4-ech, 6-ciu, 10-ciu, 12-stu lub 18-stu kierunkach. Elektrycznie ustawiana kierownica zbliża się w stronę deski rozdzielczej, gdy wyłączymy zapłon, ułatwiając dzięki temu wyjście z samochodu. Za kierownicą XF-a usadzą się bez problemu wysokie osoby. Ci, którzy są niższego wzrostu i przysuwają fotel bliżej pedałów (np. kobiety), a przy tym chcą siedzieć wysoko, mogą znaleźć się głową blisko elementów obudowy podsufitki. Muszą więc siedzieć niżej i podczas manewrów na parkingu ufać opcjonalnym czujnikom parkowania. Z tyłu pasażerowie posiadają duży zapas miejsca na nogi, jednak sportowo zarysowana linia dachu ogranicza nieco miejsce nad głową. Fotele posiadają mocowania ISOFix, także na samochód mogą decydować się także ci przedsiębiorcy, którzy znaleźli czas na wychowywanie potomstwa.

Pasażerowie jadący na tylnej kanapie mają do dyspozycji kieszenie w drzwiach, a także miejsce na kubki/butelki w rozkładanym podłokietniku. Posiadają również gniazdo zapalniczki oraz dwa oddzielne nawiewy.

Bagażnik XF-a ma pojemność 540 l (w wersji z zestawem naprawczym). Jednak standardem w tym przypadku jest pełnowymiarowe koło zapasowe. Pojemność bagażnika będzie wynosiła około 500 litrów. Bagażnik jest przy tym bardzo długi. Raczej nie powinno być problemu, by cztery osoby jadące w delegację spakowały w nim swoje rzeczy.

Testowany Jaguar XF był wyposażony w silnik 2.2 190KM. Jest to nowość w ofercie tego modelu. Silnik ma skłonić do zastanowienia się nad kupnem Jaguara osoby, które wybierają samochody klasy średniej wyższej premium z jednostkami o mniejszych pojemnościach. Dla tych jednak, którym 190KM urąga, pozostawiono w ofercie 3-litrowe diesle o mocach 240 i 275 KM oraz 5-litrowe benzynowce. Jeden o mocy 385KM oraz doładowany w wersji R – 510KM. Jest w czym wybierać.

Ale jak jeździ Jaguar XF 2.2 190KM?

Sprawnie. Ciężko zarzucić mu brak przyśpieszenia. Zgodnie z danymi technicznymi sprint od 0 do 100 wynosi 8,5 s. Jeżeli przyśpieszamy w trasie, płynnie i całkiem szybko przesuwamy wskazówkę między 80, a 160km/h. Automatyczna, 8-biegowa skrzynia biegów w standardowym trybie nieco ten proces spowalnia, jednak przesunięcie trybu w pozycję „S” zmienia stan rzeczy – 450 Nm maksymalnego momentu obrotowego skutecznie ciągnie do przodu 1,7-tonowy samochód. Silnik w tym trybie pracuje na nieco wyższych obrotach, aby maksymalny moment był dostępny przy każdym naciśnięciu gazu.

Jednak, Jaguar wprowadzając ten silnik, najbardziej chwali się jego spalaniem. To wielkie auto w cyklu mieszanym ma zadowolić się 5,4 l/100km. Ja oczywiście życzę powodzenia. Podczas krótkiej jazdy testowej nie ocenimy tego dokładnie. Jednak jest parę rzeczy, które pomogą nam w zbliżeniu się do podanego wyniku. Oprócz zwykłego rozsądku kierowcy, możemy posłużyć się wspomnianym wcześniej ogranicznikiem prędkości. Dodatkowo charakterystyka standardowego trybu skrzyni biegów, wymusza pracę silnika na bardzo niskich obrotach. Kolejnym elementem jest także system stop-start, który oszczędza paliwo na skrzyżowaniach. Jak działa? Całkiem kulturalnie. Podczas uruchamiania usłyszymy szybki rozruch silnika, i tylko tyle. Na szczęście drgania nie przedostają się do wnętrza kabiny. Istnieje jednak też możliwość wyłączenia systemu.

Jaguara XF docenią miłośnicy twardszego typu zawieszeń. Auto pewnie pokonuje nierówności, zachowuje przy tym pewien kompromis między sztywnością, a komfortem. Na nierównościach i zakrętach nie ma natomiast mowy o przechyłach. Kierownica dobrze leży w dłoniach, a co ważne, pozwala na precyzyjne prowadzenie samochodu. Jaguar daje z pewnością sporo satysfakcji swoim właścicielom w kategorii właściwości jezdnych.

Zmodernizowany XF w promocyjnej cenie bogatszej wersji Luxury, jest dostępny od 214 000 zł (cennikowo podstawowa wersja Classic – 233 300 zł). Dostępny w tej cenie silnik 2.2 190KM nie powinien nas przyprawiać o nerwy, zwłaszcza gdy pozwolimy mu na przyśpieszanie w trybie sport, jednak nie przyprawi nas też o dreszcze. Jeżeli nie oczekujemy rywalizacji z samochodami sportowymi, a chcemy jedynie sprawnie poruszać się między kolejnymi miastami, ta wersja powinna nas w zupełności usatysfakcjonować. Myślę, że Jaguar poprzez face-lifting i zastosowanie mniejszego silnika, dał niektórym klientom ciekawy argument do rozważenia zakupu XF-a.

2 thoughts on “Jazda testowa: eco-Jaguar XF z groźną twarzą

  1. Zastanawiałem się, czy ten silnik nie jest za słaby. Ale widzę, że chyba można go brać pod uwagę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.