Jazda testowa: Jeep Compass – w poszukiwaniu tożsamości

Jazda testowa Jeep Compass

Relacja z jazdy próbnej – Jeep Compass 2.0 MJD 140KM 4×4 9-automat

Jeep Compass, to model, który w poprzedniej generacji skutecznie wyróżniał się z tłumu, jego ostre, a właściwie kwadratowe wytłoczenia dominowały sylwetkę samochodu. Teraz mamy zwrot w całkowicie innym kierunku, a jedyne cechy, które możemy sobie przypomnieć poprzednika, to: dosyć szerokie błotniki tylne oraz wielki znak COMPASS na przednich drzwiach. To czego nie widać, to zapewne łączący oba modele mocarny napęd 4×4, ale nie o tym dziś będzie mowa. Bowiem pewne znaki pojawiające się tu i ówdzie kazały mi wejść w głębsze poszukiwania… tożsamości Jeepa.

Jeep Compass w terenie

A zaczniemy je od  bagażnika. Kiedy otworzymy jego drzwi, naszym oczom ukaże się taki oto widok.

Bagażnik Jeep Compass

W bagażniku mamy dostępnych do naszej dyspozycji – w wersji z dojazdowym kołem zapasowym – 388 litrów (z pełnym kołem 368 l).  Z zestawem naprawczym 438 l – chyba trzeba docenić, że Jeep podaje, aż trzy wartości, bo panuje w tej kategorii lekki bałagan. W  fotografowanym samochodzie znajdował się właśnie zestaw naprawczy, co sprawia, że pod uchylaną podłogą mamy do wykorzystania jeszcze nawet 28 centymetrów. Na co możemy zwrócić uwagę. Najpierw może powiem, że nie znajdziemy tu na przykład możliwości składania siedzeń z poziomu bagażnika. Dojrzeć możemy dwa haki, które w zasadzie nie wiadomo czy są bardziej na zakupy czy służą jako podparcie dla półki.

 Jeep Naklejki informujące jak wyjąć półkę

Pod samą półką mamy też tajemniczą naklejkę. Muszę przyznać, że nie mogłem odgadnąć, po co ona jest i doszukiwałem się wręcz jakiejś niesamowitej funkcji przechowywania półki, gdy chcemy przewieźć duże gabaryty. Jednak nie, wyobraźnia konstruktorów nie poszła w tym temacie tak daleko jak moja. Jest to po prostu instrukcja wyciągania półki. Ale ja miałem poszukiwać tożsamości Jeepa.

Okazuje się, że mamy w tym aucie szlak małych Wranglerów, z różnymi cyframi i literkami. Kryje się w tym płytkim schowku w bagażniku (w drugim, dużo głębszym, nie ma Jeepka). Znajdziemy go jednak zamykając bagażnik na drzwiach. Pytanie czy w wersji z automatycznie unoszonymi drzwiami również – bo ten Jeepek wygląda na zaślepkę właśnie służącego do zamykania bagażnika przycisku.

Zapraszamy zatem do tyłu. Tu sporo przestrzeni i dodatkowo zaskakująco dobrze wykończony podłokietnik – pamiętacie test Volvo S90?

Znajdziemy tu również niezależnie dla dwóch pasażerów regulowany nawiew. Ale ja miałem przecież pokazywać szlak tożsamości Jeepa. Uwaga, teraz trzeba się mocniej nagimnastykować, żeby go dostrzec.

Ujawnia się w tym włoskim Jeepie też przy okazji tożsamość amerykańska. Mamy przypomnienie, by do tego schowka wkładać butelki, a nie otwarte, wypełnione napojem kubki. Spójrzmy jednak poniżej. Jest kolejny Jeepek. Dobrze teraz wzrok do góry.

A tu lampka ukryta w przestrzeni uchwytu do trzymania. Brawo, takie niespodzianki lubię. Jeep przygotował też inną – gdy dostajemy się do bagażnika, włączy nam tylne światła, których sami podczas jazdy nie mamy jak podziwiać.

Modna listwa pasuje Compassowi, wysmukla jego sylwetkę, dopełnia, a jednocześnie oddziela dach od słupka. Tu również mamy możliwość zamówienia dwukolorowego nadwozia.

To chodźmy w końcu na miejsce kierowcy. Tu kokpit dosyć mocno podobny do tego, który znajdziemy w mniejszym Jeepie Renegade. Na wyświetlaczu tajemniczy uśmieszek zmieniający kolory, na drzwiach udające „pancerne” aczkolwiek szkoda, że plastikowe przyciski blokady zamka drzwi. A za oknem miła dla oka niespodzianka.

Kolejna przypominajka, o tym że posiadamy jedyną słuszną markę. W sumie jeszcze przyjemniej byłoby, gdyby był tu kolejny Jeepek. Mamy też piktogram przypominający o tym, że lusterka są podgrzewane. Hmm, tego nie potrafię sobie uzasadnić. Może chodzi znowu o ostrzeżenia z USA.

Compass mniejszy niż sugeruje wygląd

Pierwsze zdziwienie przychodzi, gdy spojrzałem w cennik. Ceny Jeepa Compassa zaczynają się od 99 800 tys zł. Jest to SUV klasy średniej, ale muszę przyznać że optycznie wyceniłbym go na ponad 100 tys. zł. Wersja, którą ja miałem okazję przetestować – Jeep Compass 2.0 MJD 140KM 4×4 Limited, to już wydatek minimum 149 tys. Samochód testowy miał jeszcze dodatkowo opcjonalną nawigację i kilka dodatków wizualnych. Wspomniałem o elektrycznie otwieranych drzwiach bagażnika? Te są dostępne także za dopłatą w tzw. Pakiecie Premium.

Na dziś tyle weny – z Jeepem Compassem też miałem okazję przebywać dosyć krótko. Jak ten, w zasadzie atrakcyjny wizualnie samochód zachowuje się w terenie? Podglądnijmy tutaj – próby wersją Trailhawk.

A moje spostrzeżenia jak zawsze także w poniższej tabeli.

 

Marka/model/silnik/wersja wyposażenia:
Jeep Compass  2.0 MJD 140KM 4×4 Limited
Charakterystyczne cechy zewnętrzne:

– listwa płynąca począwszy od słupka A, w całości okalająca podszybie na drzwiach bagażnika
– zaokrąglone kształty
– reflektory przednie o skróconym kształcie
– znak Compass na przednich drzwiach
– doświetlanie zakrętów poprzez lampy przeciwmgielne

Cechy wewnętrzne:

– lampki tylne schowane w uchwytach
– podłokietnik tylny obity również skórą
– sprytny siatkowy schowek po stronie pasażera
– mocowanie fotelików Latch – czyli kanadyjsko-amerykański standard
– krótkie, ale profilowane na butelki schowki w drzwiach
– przycisk ryglowania udający aluminiowe elementy
– kierownica z ciekawym sterowaniem funkcjami radia w „tylnej” części ramion kierownicy

Ciekawe wyposażenie:
– manualna klimatyzacja zarówno w pierwszej (Sport) jak i drugiej (Longitude) wersji wyposażeniowej – możliwy zakup automatycznej w pakiecie Business za 7300 z kamerą, systemem multimedialnym, dedykowaną dla pakietu tapicerką
– gniazdo 230V
– składane oparcie pasażera
– dwa rodzaje tylnej kanapy – 40/20/40 i 60/40
– aktywny tempomat w pakiecie z elektrycznymi drzwiami bagażnika natomiast podstawowy tempomat w standardzie
– ogrzewanie wycieraczek przedniej szyby
– ostrzeganie przed kolizją z przodu, a także asystent pasa ruchu – w każdej wersji wyposażeniowej
– możliwość dokupienia fabrycznego chowanego haka holowniczego (w nietypowym standardzie gooseneck), w akcesoriach dostępny także standardowy hak
– możliwość dokupienia czarnych, stalowych listw chroniących samochód przed uszkodzeniami w trakcie jazdy w terenie
POMIARY:
Średnica kierownicy [cm]:38 cmIlość obrotów kierownicą:b.d.
Odległość siedziska od podsufitki [cm] (przód/tył):103 / 94 cm
Odległość oparcia tylnego do przedniego (ustawienie przedniego fotela dla 170cm wzrostu)76 cm
Długość siedzisk (przód/tył)50 /52 cm
Bagażnik:
Wysokość załadunku:80 cmSzerokość otworu:105 cm
Wysokość bagażnika:43+26Szerokość bagażnika:96-137 cm
Długość (15 cm od podłogi)80 cmDługość (rozłożone oparcie)
DANE TECHNICZNE:
Długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi:439,4/181,9/163,5/263,6 cm
Pojemność bagażnika:438 (zestaw naprawczy)
388 (koło zapasowe dojazdowe)
368 (koło zapasowe pełne)
Silnik / skrzynia biegów:2.0 diesel / automatyczna 9-biegów
Moc:140KM przy 4000obr/min (LPG)
Maksymalny moment obrotowy:350Nm przy 1750obr./min
Przyśpieszenie 0-100 km/h:9,9 s
Spalanie (miejskie/pozamiejskie/mieszane):6,6/5,1/5,7
     

Jazda testowa odbyła się dzięki uprzejmości Autoryzowanego Dealera Jeep – Ganinex z Katowic.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.