Jazda testowa: Opel Insignia – siła spokoju

Jazda testowa Opel Insignia Grand Sport 1.5 165KM Elite

Dawno nie jeździłem samochodem tak drogim a jednocześnie takim, którego musiałem okrążyć dwa razy, by dojrzeć szczegóły na których zatrzymałby się dłużej mój wzrok.

Opel Insignia w pierwszej odsłonie urzekał mnie za każdym razem, kiedy mijał mnie na drodze. Był autem, którego  zapowiedzi faceliftingu straszyły upodobnieniem go do Ampery i Zafiry Tourer – ostatecznie szczęśliwie niespełnione.  Opel Insignia I – której facelifting pokazał się dopiero po pięciu latach. I wreszcie Insignia, która budziła tak skrajne emocje, jak u odwiedzających Rio de Janeiro, albo St. Petersburg. Auto, przez jednych określane jako niesprawiające problemu, a przez innych wyśmiewane jako najbardziej awaryjny samochód klasy średniej. A przecież to, przez całe lata, auto z czołówki tej klasy pod względem ilości sprzedaży. Opel w swoich reklamach mówił wprost: „To nasz najlepszy samochód”.

W tym filmie z kanału „Wyższy Bieg” zestawienie wszystkich technologicznych ciekawostek Opla Insignia:

I oto w salonach, po dziewięciu latach brylowania Insigni A, nadeszła nowa Insignia B – w dwóch wersjach (bez sedana) i w dwóch skrajnie różnych podejściach do zawartych „smaczków” w stylistyce – liftbacka i kombi, czy raczej Grand Sport-a i Sports Tourer-a. Ja obchodząc Grand Sport-a, raczej zastąpiłbym drugi człon np. słowem (Grand) Class. Jestem też ciekaw, jak wyglądałby właśnie sedan w tej odsłonie. Muszę się przyznać, że w wyobraźni, moje myśli kierują się w stronę jednego z japońskich producentów, rzekłbym (naciągając oczywiście nieco), o podobnym do Opla Logo. Czy ten przód nie jest rzeczywiście podobny do auta, o którym myślę?

Przód Opla Insigni, czy jest podobny do Mazdy 6?

Rzecz jasna, wyróżnikiem są oplowskie podwójne bumerangi…, no ale ten grill, znak, profil świateł i maski… nie przypomina czegoś?

Nowy Opel Insignia urósł i nabrał clasycznego wyglądu

Cały bok, to również bardzo spokojna, obła linia.

Bok Opla Insignia B

Opel zrezygnował tu z finezyjnego poprowadzenia listwy, jak ma to miejsce w innych modelach marki i przecież nawet samej Insigni Sports Tourer, która mistrzowsko ma połączone chromowane wstęgi, z grafiką tylnych świateł. Tu, w Insigni Grand Sport, mamy po prostu zakończenie w formie ostrego kąta, a bajerem który jest opcjonalny, jest dolna listwa z czarnym połyskiem.

Listwa nadokienna Opel Insignia B

I czas przejść do tyłu. Tu również spokój – zero emocji. Zupełnie, tak jakby Insignię Grand Sport projektowano w jednym pokoju z Astrą hatchback i kombi, a Insignię Sports Tourer odłączono do innego zespołu, który wykazał się dużo większą pomysłowością.

Tył Opel Insignia Grand Sport bez wycieraczki

Rzecz jasna po zmroku sytuacja się zmienia, bo i tu mamy podwójny bumerang – i to w standardzie.

Tylne światła LED Bumerang w Insignii

Wnętrze Insigni B rezygnuje z poprzecznie opadających płaszczyzn, łączących się w całości z tunelem, na rzecz szeroko rozprowadzonego pulpitu kierowcy odciętego dwoma stopniami od tunelu środkowego od strony kierowcy, lecz jednocześnie zamkniętym przejściem od strony pasażera. Muszę przyznać, że wnętrze wygląda poważnie, okala nas i ma kilka ciekawych elementów.

Insignia B Wnętrze lakierowane ze wzorem

Jednym z nich jest, nazwijmy to, „półka” pod kratkami nawiewów. Cały ten obszar wykonany jest z tworzywa imitującego kevlar. Rzecz jasna punktem centralnym jest teraz duży (w tym przypadku 8” wyświetlacz), z dosyć powiedziałbym nieciekawą grafiką, ale za to przywodzącą wspomnienia ze starszych Opli – nawet Vectry, które miały pierwsze kolorowe, ciekłokrystaliczne wyświetlacze. Niektórzy (mający dobre wspomnienia ze starszymi Oplami) mogą uznać te nawiązania za plus.

Jasna grafika zestawu multimedialnego Opel Insignia B

Dla mnie ważniejsze jest to, co dzieje się poniżej. Mamy pokrętło do zmiany głośności – duży plus dla ergonomii. Mamy też pokrętła klimatyzacji i to spektakularnie podświetlone. Takie detale w samochodach lubię. Pokrętło osadzone na dwukolorowym, świetlnym pierścieniu…

Wnętrze nastawione na kierowcę w Insignii II

Z ciekawostek, Insignia oferuje  podgrzewane fotele, nie tylko z przodu, ale i z tyłu. Testowana Insignia posiadała tylko kratki nawiewów, w miejscu gdzie dodatkowo, są opcjonalne przyciski podgrzewania foteli.

Podwójne gniazdo USB przy tylnych siedzeniach Insignii

Cały tunel środkowy jest wykończony lakierem piano. Wszystkie schowki są zamykane (także ten z ładowaniem indukcyjnym) i tworzą jedną, wielką błyszczącą powierzchnię. Dla wrażliwych na widok odbitych palców, nieodłącznym wyposażeniem w schowku powinna być miękka ściereczka.

Tunel środkowy Opla insignia wykończony lakierem piano

Najbardziej indywidualistycznym elementem Insigni jest tablica liczników, które nie zostały w pełni zastąpione wyświetlaczem LCD, ale zostały połączone rozwiązaniem analogowo-cyfrowym. Nie mamy tu fajerwerków typu, pięć rodzajów prędkościomierza w zależności od nastroju, ale mamy dosyć nietypowe wskazania, jak na przykład ładowanie akumulatora, czy ilość zużywanego paliwa przez klimatyzację. Inną ciekawostką jest to, że auto pokaże nam, ile mamy czasu na reakcję, by zahamować bezpiecznie przed poprzedzającym nas pojazdem.

Insignia Licznik analogowo-cyfrowy

Na koniec jeszcze jedna impresja. W przednim błotniku. Jeśli mówiłem o tym, że nie ma się gdzie zatrzymać, to chyba to jest to miejsce – do zadumy. Auto, które premierę miało w 2017 roku, rozpoczynające się cenowo od 99 tys. zł, a w tej wersji kosztujące 132 290 zł… posiada kierunkowskaz w błotniku.

Insignia ma kierunkowskaz w błotniku w kontrze do mody dla kierunkowskazów w obudowie lusterka

W zasadzie bardzo wyważony, nie odznaczający się niczym szczególnym, ale dla mnie osobiście, to strzał w dziesiątkę. Jeśli Insignia chciała zachować klasyczny spokój, płynącą linię i być może znów cechować się stylistyką, która nie znudzi się przez prawie dekadę, to ten kierunkowskaz jest ucieleśnieniem tej idei. Jedyne tylko, czego tu nie rozumiem, to ta nazwa… Grand Sport…

Marka/model/silnik/wersja wyposażenia:
Opel Insignia 1.5 165KM Elite
Charakterystyczne cechy zewnętrzne:
– spokojna linia bez wyszukanych przetłoczeń
– długa maska z szerokim, wyważonym grillem oraz podłużne reflektory
– zarówno przednie i tylne światła z pasami LED w standardzie
– kierunkowskazy w błotniku zamiast w lusterkach
– tylne światła w GrandSporcie nie tak wyszukane jak w GrandTourze
– w standardzie nie posiada tylnej wycieraczki, by linia Insigni była „gładsza”
– obecnie w sprzedaży tylko liftback (GrandSport) i kombi (GrandTour)
Cechy wewnętrzne:

– deska rozdzielcza z ciągnącym się lakierowanym, wzorzystym deseniem
– niewiele miejsca nad głową z tyłu
– haczyki na siatki w bagażniku o niewyszukanym kształcie
– grafika systemu multimedialnego dosyć konserwatywna
– wyświetlacz zegarów LCD połączony w ciekawy sposób z zegarami analogowymi
– nietypowe wskazania na zegarów, takie jak: poziom naładowania akumlatora, profil jazdy, ilość czasu na reakcję do bezpiecznego wyhamowania przed poprzedzającym samochodem, zużycie paliwa przez klimatyzację
– nawiew, klimatyzacja, radio posiada manualne przyciski (jest też możliwość sterowania przez system multimedialny)
– efektowne podświetlenie pokręteł temperatury
– dedykowane sterowanie Head-Up display w osobnej belce po lewej stronie kierownicy

Ciekawe wyposażenie:
– w podstawowych wersjach daszki z podświetleniem za dopłatą (100zł)
– podwójny tuner radiowy, a w wersji 2.0 Turbo także aktywny system redukcji hałasów
– wycieraczka szyby tylnej za dopłatą w każdej wersji (350 zł)
– wzorem drogich samochodów za 50 zł możemy także wybrać opcję usunięcia z nadwozia oznaczenia wersji silnikowej
– manetki przy kierownicy przy automatycznych skrzyniach biegów dodatkowo płatne w każdej wersji (500 zł)
– możliwość dokupienia zdalnie sterowanego ogrzewania postojowego (6900 zł)
– opcjonalny fotele przednie z certyfikatem AGR
– tylne siedzenia dzielone w standardzie 60/40, możliwość zamówienia opcjonalnych 40/20/40,  składanych jednym ruchem
– opcjonalny system zapobiegający rozładowaniu akumulatora silnika przy intensywnym korzystaniu z systemu audio (300 zł)
– Opel Eye rozpoznający znaki drogowe tylko w pakiecie lub opcji (co ciekawe, dużo mniejszy Opel Crossland X ma ją w standardzie)
– dostępny Head-Up Display i tablica rozdzielcza LCD
Dynamika/wrażenia z jazdy/spalanie:
– dosyć długie skoki lewarka
– silnik 1.5 165-konny, choć przyśpieszenie wg. danych 8,9 s 0-100km/h, nie wydaje się żwawy – do codziennej jazdy wystarczający, jednak jeszcze przy tym silniku nie czuć ani krzty dreszczyku przy dynamicznym przyśpieszeniu
– dobrze wyciszone odgłosy otoczenia i silnika, nieco głośniej od zawieszenia
POMIARY:
Średnica kierownicy [cm]:37Ilość obrotów kierownicą:
Odległość siedziska od podsufitki [cm] (przód/tył):106 / 91 cm
Odległość oparcia tylnego do przedniego (ustawienie przedniego fotela dla 170cm wzrostu)
Długość siedzisk (przód/tył)50-54 /44 cm
Bagażnik:
Wysokość załadunku:74 cmSzerokość otworu:95 cm
Wysokość bagażnika:40 cmSzerokość bagażnika:105-136 cm
Długość (15 cm od podłogi)Długość (rozłożone oparcie)
DANE TECHNICZNE:
Długość/rozstaw osi:489,7 cm / 282,9 cm
Szerokość:194,1 cm (złożone lusterka),
209,3 cm (rozłożone)
Wysokość:145,5 cm
Pojemność bagażnika:490 l
Silnik / skrzynia biegów:1.5 165KM benz. / manualna, 6 biegów
Moc:165KM przy 5600 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:250 Nm przy 2000-4500 obr./min
Przyśpieszenie 0-100 km/h:8,9 s
Spalanie (miejskie/pozamiejskie/mieszane):6,0 l/100km (5,7 l/100km – w wersji Eco Tec)
Wg EQUA Index: 7,38 i 7,47 l/100km
     

Jazda testowa Oplem Insignia odbyła się dzięki uprzejmości Autoryzowanego Dealera Opel – MM Cars Katowice

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.