Jazda testowa: Peugeot 508 z maską króla szos

Peugeot 508 po trzech latach produkcji został odświeżony i nabrał bardziej dostojnego i muskularnego wizerunku. Reklamy sugerują nam, że jest królem wszystkich dróg, nawet tych, na których nie została jeszcze przecięta wstęga przez uśmiechniętych polityków. Może to auto dla nich?

Peugeot 508 to jeden z najbardziej udanych modeli tej marki i bardzo popularny na polskich drogach. Swoją podniesioną o jedną setkę nazwą zerwał z tradycjami swoich poprzedniczek „400”, jednocześnie zastępując również dużego sedana klasy E. Na rynku Peugeot pozostawił nam właśnie 508-kę, który ma być autem zarówno dla rodziny, przedsiębiorcy i polityka.

Peugeot 508 po face liftingu zyskał oblicze jeszcze większego samochodu niż był nim poprzednio. Obecnie „prostokątna” przednia część samochodu dodała mu powagi. Jednocześnie linia jest nowoczesna, szczególnie podkreślona przez kształt reflektorów i atrapę chłodnicy, którą Peugeot stosuje począwszy od modelu 208. Jeszcze większe wrażenie robi maska widziana oczami kierowcy i pasażerów we wnętrzu samochodu. Szerokie przetłoczenie na środku każe się nam zastanawiać, jak wielki i mocny silnik jest ukryty pod maską.

Tył samochodu ma już jedynie zmiany kosmetyczne. Najbardziej widoczną są światła wykonane w technologii LED, które teraz są rozpoznawalne z bardzo daleka. Peugeot, zamiast aplikować popularne obecnie cieniutkie wiązki, zastosował grube pasy, które w wolnej interpretacji przypominają rys pozostawiony przez lwie pazury.

Wnętrze 508-ki jest bardzo spokojne. Prosta linia długiego pasa ciągnącego się poprzecznie przez całą deskę rozdzielczą przeplata się harmonijnie z panelem konsoli centralnej. Sterowanie klimatyzacją jest umieszczone na wysokości gałki lewarka skrzyni biegów. Poniżej znalazło się jeszcze miejsce na niewielki zamykany schowek. Natomiast w górnej części umieszczono 7-calowy dotykowy ekran systemu multimedialnego i nawigacji. Oprócz ustawień audio, opcji samochodu, czy map, Peugeot dał nam także do dyspozycji kalendarz i… kalkulator.

Wnętrze testowanej wersji posiadało czarne wykończenia, jednak można je zamówić z szarymi dodatkami lub całkowicie jasnej tonacji. Mimo wielkiego spokoju w tym wnętrzu, znalazło się miejsce na kilka ciekawych punktów, które mogą przyciągnąć nasze oczy. Będą to niewątpliwie zarówno przednie jak i tylne panele do obsługi świateł wewnętrznych, a także błyszczące uchwyty drzwi w kształcie bumerangu.

Miejsca jest sporo zarówno dla pasażerów siedzących z przodu jak i z tyłu. Wersja wyposażeniowa Active posiada możliwość elektrycznej regulacji obszaru lędźwiowego fotela kierowcy Podłokietnik na tunelu centralnym jest umieszczony wystarczająco nisko, by nie przeszkadzać w operowaniu lewarkiem skrzyni biegów. W schowku jest umieszczony port USB i AUX. Tuż obok hamulca ręcznego znajdziemy jeszcze jeden, mały, zamykany schowek. W konsoli centralnej znajdziemy wysuwane uchwyty na napoje.

Peugeot 508 posiada kilka ciekawych opcji wyposażeniowych – m.in. wyświetlacz Head-up Display i programowalne ogrzewanie postojowe. Wśród listy opcji dostępna jest także czterostrefowa klimatyzacja, która jest dostarczana w pakiecie z roletami dla okien tylnego rzędu siedzeń.

Podczas jazdy, 508-ka przepływa przez drogowe dziury. Zawieszenie oparte o kolumnę McPhersona z przodu i wielowahaczowe z tyłu jest zestrojone raczej miękko, a z ewentualnej opresji ma nas wybawić szereg systemów bezpieczeństwa. Wydaje się, że poziom odgłosów dochodzących spod podwozia mógłby być jeszcze niższy w reprezentancie klasy D. Progresywne wspomaganie kierownicy zmniejsza siłę działania wystarczająco powyżej miejskich prędkości. W długie trasy dostajemy montowany od wersji Active w tym modelu tempomat, który jak to w samochodach koncernu PSA przystało, jest obsługiwany z rozbudowanej mocno kierownicy.

Peugeot 508 udostępniony do jazdy testowej posiadał silnik 1.6 e-THP o mocy 165 KM. To przyzwoita jednostka, która daje płynne przyśpieszenie i możliwość całkiem sprawnego wyprzedzania. Przeglądając dane techniczne widzimy, że start do setki zajmie nam 8,6 sekundy. Wciskając gaz silnik reaguje właściwie od razu – jego maksymalny moment obrotowy 240Nm jest dostępny już przy 1400 obr/min. Spalanie w tak zwanym cyklu mieszanym wyniosło 6,2 l/100 km, w mieście wyniki mogą zbliżać się do 8 l/100 km, choć obchodząc się delikatnie z gazem i wykorzystując system Start&Stop jesteśmy w stanie go nieco obniżyć . Co warte zauważenia, bardzo dobrze wyciszone są odgłosy pochodzące od silnika. Pomruk ujawnia się, gdy wkręcamy go na wyższe obroty. Przy stabilnej jeździe nawet przy wyższych prędkościach raczej usłyszymy odgłosy opływającego powietrza i zawieszenia, aniżeli silnika.

Bagażnik ma pojemność 473 l (VDA). Peugeot dostarczył nam dosyć równomierną przestrzeń wewnętrzną. Natomiast sam otwór bagażnika posiada nieregularne linie, a najszersze bagaże będziemy musieli wkładać od góry. Zawiasy pokrywy bagażnika są ukryte, także załadowane po same brzegi bagażnika przedmioty nie będą narażone na uszkodzenie. Jeśli będziemy chcieli przewieźć dłuższe niż 102 metrowe przedmioty (bądź 147 centymetrowe, układając je wszerz), uzyskamy płaską przestrzeń po rozłożeniu siedzeń. Próg załadunku znajduje się na wysokości 69 centymetrów.

Peugeot 508 cennikowo rozpoczyna się od kwoty 81 000 zł. Jest to wersja Access, z jednostrefową klimatyzacją i stalowymi felgami. Następną pod kątem ceny jest właśnie wersja z testowanym silnikiem 1.6 e-THP w wyposażeniu Active. Tu otrzymamy już m.in. dwustrefową klimatyzację, felgi aluminiowe czujniki parkowania z tyłu, lusterkami oświetlającymi drogę podczas wysiadania, czy duży multimedialny ekran dający spokojnemu wnętrzu dozę nowoczesności. Samochód w tej wersji otrzymamy za 96 200 zł. Aby otrzymać reflektory Full LED, dopłacimy 4500 zł. Ci, którzy chcieliby mieć jeszcze na dużym ekranie fabryczną nawigację, mogą ją zamówić za 2700 zł.

Peugeot 508 po face liftingu emanuje obecnie mocą i zarazem dostojnością w przedniej części nadwozia, posiadając jednocześnie prawie niezmieniony tył z drapieżnym akcentem i bardzo spokojne wnętrze. Najbardziej niezapomnianym wspomnieniem z pewnością będzie jednak widok potężnej maski silnika z pozycji kierowcy. Jadąc samochodem klasy średniej w niewygórowanej cenie, można poddać się reklamowemu marketingowi i poczuć się z tym widokiem jak król szos.

Jazda testowa odbyła się dzięki uprzejmości Autoryzowanego Salonu Sprzedaży Peugeot Mario-Car z Tychów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.