Kia Sorento – nie oczekuj po niej tego, czego się spodziewasz…

Albo spodziewaj się po niej tego czego nie oczekujesz. Tak zdaje się mówić reklama Kii Sorento z Stanów Zjednoczonych. Pluszaki pozostawione beztrosko w samochodzie nie czekają w nim w bezruchu na swojego właściciela. Szaleją razem z przywłaszczonym SUV-em w Las Vegas. Na poniższej reklamie zobaczycie, co zrobiły zadziorne pluszaki.

Szereg niezbyt udanych modeli z lat dziewięćdziesiątych i pierwszej połowy obecnej, sprawiły, że do Kii wielu podchodzi z dystansem. Pierwsze wrażenie wywarte przez Sorento jest jednak pozytywne. Zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz. Będę pewnie nudny, gdyż wszyscy mówią ostatnio to samo – Kia w końcu robi atrakcyjne samochody. W stu procentach zgadzam się z tym stwierdzeniem. Stylistyka tego SUV-a składa się głównie z ostrych krawędzi i zakończeń. Przód to nowa wizja „twarzy Kii” z otwartą paszczą tygrysa – jak mówią twórcy. Wygląda to świeżo i zarazem poważnie. Tył z dużymi lampami zespolonymi był tworzony zapewne z myślą o użytkownikach zza oceanu. Samochód sprawia wrażenie masywnego.

Koreańczycy mówią: Sorento – Word Class Premium

Idąc z USA jeszcze dalej na zachód, za Ocean Spokojny, trafiamy na koreańską reklamę. Z słów wypowiadanych przez lektora ciężko cokolwiek rozszyfrować. Z ostatnich sekund spotu dowiadujemy się, że jest to samochód najwyższej klasy. Rzeczywiście, materiały użyte w Sorento miło zaskakują. Nie możemy się doczepić do znanych z wcześniejszych modeli nieprzyjemnych dla oka tworzyw. Kierownica, lewarek zmiany biegów oraz daszek prędkościomierza pokryte są skórą. Mimo przewrotnej reklamy w Korei, należy pamiętać, że koncern Hyundai-Kia, tę markę pozycjonuje, jako markę budżetową. W związku z tym np. zamiast wstawek z polerowanego aluminium znajdziemy tutaj imitację z tworzywa. Wzór jest jednak bardzo realistyczny. Niektóre detale są jednak wykonane z mniejszą dbałością. Szare wykończenie klamek i kierownicy nie udaje już metalu tak dobrze. Na pochwałę zasługuje czytelność zegarów, które schowane są głęboko w desce. Cyfry zarówno w dzień, jak i w nocy są wyraźnie podświetlone na biało, co nadaje im odpowiedni kontrast.

Testowany samochód wyposażono w skórzaną tapicerkę, która dostępna jest za dopłatą. Fotel kierowcy posiada elektryczną regulację w kilku płaszczyznach, a także poprzeczną regulację zagłówka. Na kierownicy znajdziemy wygodne w obsłudze manipulatory tempomatu i radia, które wydają się być lepszym rozwiązaniem niż tradycyjne przyciski. System keyless nie wymaga wkładania kluczyka do portu w samochodzie. Silnik uruchamiamy za pomocą przycisku zlokalizowanego po prawej stronie zegarów.

Pięć lub siedem miejsc

Tylna kanapa Sorento jest regulowana w pionie. Za dopłatą 2500 zł otrzymujemy trzeci rząd siedzeń, który chowany jest pod podłogą bagażnika. W wersji pięciomiejscowej do dyspozycji dostajemy w tym miejscu spory schowek. Pojemność bagażnika to 528 l. Testowany samochód to bogata wersja wyposażeniowa Freedom. Obecnie gama dostępnych opcji została podzielona na wersje L i XL. W bogatszej wersji otrzymujemy m.in. reflektory ksenonowe, tylne światła w technologii LED, wspomniany wcześniej system bezkluczykowego dostępu, podgrzewane przednie fotele, czujniki i kamerę cofania, której monitor zlokalizowany jest w lusterku wstecznym. Brawo za sprytne rozwiązanie. Spoglądanie do lusterka zdaje się być bardziej wygodne, niż obserwowanie kamery na konsoli centralnej.

Diesel zamontowany w testowanej Kii posiadał 197 KM w 2.2 l pojemności. Maksymalny moment obrotowy 437 Nm osiągany jest między 1850-2500 obr. Silnik sprawnie napędza ten ważący niespełna 1,8 t samochód. Opcjonalna, automatyczna sześciobiegowa skrzynia biegów działa płynnie. Podczas gwałtownego przyśpieszania zdarzały się natomiast momenty, kiedy chcielibyśmy doznać szybszej jej reakcji. Jednak ogólna ocena jest in plus. Napęd na cztery koła jest systemem AWD napędzającym koła przednie, a w razie poślizgu dołączającym napęd na tylną oś. Na pulpicie zlokalizowanym po lewej stronie deski rozdzielczej mamy możliwość elektronicznego zablokowania napędu. Zawieszenie Sorento jest zestrojone raczej twardo. Jednocześnie podczas wykonywania bardziej gwałtownych manewrów wyprzedzania i hamowania, pracuje powodując przechyły wzdłużne samochodu. We wnętrzu kabiny jest spokojnie. Wyciszenie od szumów opływającego powietrza jest na dobrym poziomie także przy wyższych prędkościach. Pomruk diesla słyszalny jest wyraźniej jedynie podczas mocnego wciśnięcia gazu i redukcji – przez automatyczną skrzynię – biegu.

Co ważne najnowsze Sorento uzyskało w testach zderzeniowych Euro-NCAP pięć gwiazdek klasyfikując się m.in. przed BMW X3. SUV ten zgodnie z tym, co pokazuje reklama, może bez wstydu towarzyszyć nam w wieczornych eskapadach po restauracjach, wzbudzając teraz bardziej zazdrość, niż politowanie. Stylistyka może trafić w gusta wielbicieli ostatniej Grand Vitary i stać się rozważaną pozycją podczas poszukiwań nieco większego od Vitary pojazdu, który w założeniu nie będzie wjeżdżał w ciężki teren.

Za użyczenie pojazdu dla potrzeb trzydniowego testu dziękujemy firmie KIA Euro-Kas z Katowic.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.