Opel Corsa – Miejska maskotka

Opel Corsa reklamowany był zawsze przez coś, co nazwać można niewiadomoco (specjalnie pisane łącznie). Kolorowe, dziwne maskotki na kolorowym, dziwnym tle. Teraz maskotce dodano język i wyłupiaste oczy. Nowej Corsie również zmieniono oczy, upodabniając ją do innych samochodów z rodziny Opla. Czy coś jeszcze zmieniono? Zapraszam do czytania.

Stylistyka Corsy nie zmieniła się znacznie. Największe zmiany objęły przód samochodu, który zyskał trochę dynamiki w swej linii. Zderzak posiada obecnie szerszy, dolny wlot powietrza, natomiast górny wlot (atrapa) został zmniejszony i dopasowany do wysokości reflektorów, które obecnie mają węższe wewnętrzne zakończenia. Otrzymały natomiast światła do jazdy dziennej. Bok i tył pozostał niezmieniony. Tył pojazdu otrzymał odświeżony znak firmowy, który używany jest począwszy od pojawienia się na rynku Opla Insignia.

Wnętrze również jest znane z modelu sprzed face-liftingu. Mały Opel posiada duży element plastiku okalający przestrzeń między szybą a pasażerem. Jest to karbowane, twarde tworzywo. Opel wspomina o zastosowaniu lepszych tworzyw w obecnym modelu. Sprawa może tyczyć się konsoli centralnej, która wydaje się być dobrze spasowana. W testowanym samochodzie nie mogłem przyczepić się też do jakości wykonania tego elementu. Natomiast estetyka szarego wykończenia konsoli to już kwestia dosyć dyskusyjna. W wersji Color Edition i najbogatszej – Cosmo otrzymamy konsolę centralną z tworzywa lakierowanego na czarno, co pewnie będzie wyglądać lepiej od szarego plastiku. W wspomnianej wersji Color Edition część elementów deski rozdzielczej, takie jak obwódki nawiewów, a także elementów drzwi mogą dodatkowo występować w kolorach białym, niebieskim, żółtym lub czerwonym.

Ważne, że podczas jazdy próbnej elementy wnętrza zachowywały się cicho. W granicach testowanych prędkości miejskich i pozamiejskich do 120km/h wygłuszenie wnętrza określiłbym, jako dobre. Odgłosy silnika nie wdzierają się nachalnie do wnętrza. Natomiast odgłosy dochodzące z zawieszenia są słyszalne, jednak nie są irytujące.

Przełączanie biegów odbywa się w sposób charakterystyczny dla wszystkich nowych Opli, co znaczy, że między przełożeniami wyczuwalny jest spory opór. Manualna skrzynia biegów sprzęgająca silnik 1.2 85KM pracuje jednak precyzyjnie. Osoby lubiące lekką zmianę przełożeń powinny zwrócić uwagę na tę cechę Corsy. Warto spróbować jazdy po mieście przed kupnem, by stwierdzić, czy tak zestrojona skrzynia nam odpowiada.

Silnik 1,2 85KM daje nam możliwość przyśpieszenia do 100km/h w 13,6 s. Dane te odwzorowują dynamikę silnika, który posłuży nam raczej do spokojnej jazdy. Podczas wyprzedzania wykorzystujmy trójkę i pustą drogę przed nami. Na plus zaliczę fakt, że silnik nie stara się zakrzyczeć naszej rozmowy i radia w czasie jazdy i przyśpieszania. Wspomaganie Corsy sprawia, że koło kierownicy obraca się bardzo lekko. Podczas jazdy w trasie również siła znacząco nie słabnie, sprawiając, że czasem samochód zachowuje się na drodze nieco nerwowo. Większe obniżenie siły wspomagającej podczas jazdy już przy prędkościach 50-60km/h współgrałoby z charakterem przełożeń skrzyni biegów Corsy.

Opel schował w zanadrzu kilka gadżetów, które możemy dokupić jako opcje. Jest to nim m.in. bagażnik rowerowy FlexFix, który schowany jest w tylnym zderzaku, adaptacyjne światła halogenowe, czujnik deszczu wraz z lusterkiem wewnętrznym monochromatycznym. Natomiast z silnikiem 1.3 CDTi 95KM otrzymamy system Start&Stop redukujący emisję spalin podczas postoju na skrzyżowaniach. Jeżeli potrzebujemy dodatkowych urozmaiceń, przyjrzyjmy się wersji Color Edition z kolorowymi wstawkami we wnętrzu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.