Seat Leon Cupra ST – 300 KM w owczej skórze

Jazda testowa Seat Leon ST Cupra 4drive 2.0 TSI 300KM

Kiedy byłem nastolatkiem, nikt nie marzył… przepraszam wielu moich rówieśników marzyło, by mieć Fiata 126p z silnikiem ze Sportinga, Fiata Cinquecento z silnikiem z Punta, albo też inne, niepozornie wyglądające auto, które niespodziewanie spod świateł mogło odstawić napinającego się właściciela BMW.

Przepraszam, że zaczynam od jakichś stereotypów, ale takie towarzyszyły mi kilkanaście lat temu, a testowany Leon przywiódł je znów w pełnej formie. Seat Leon Cupra w wersji ST – czyli kombi, bo trzeba tutaj użyć tego słowa – to auto które jest odzwierciedleniem marzeń takich „chłopców” jak ja.

Bok Cupry nie odróżnia się prócz spojlerka i felg od innych wersji

Szczególnie gdy patrzymy z boku. Oczywiście spoglądając na felgi i na to, co się kryje pod nimi, możemy podejrzewać, że coś tu jest nie tak.

Fela 19 i tarcza z czerwonym zaciskiem Leon Cupra

Ale umówmy się, kiedy na skrzyżowaniu na prawym pasie podjeżdża biały Leon, kierowca przygotowanego do startu BMW, nie spostrzeże tego szczegółu, bo będzie przyglądał się naszym oczom, by dojrzeć w nich strach, albo zobojętnienie – pogodzenie się z tym, że za chwilę będziemy wąchać gęsty zapach spalin silnika o wielkiej pojemności i być może spalonej gumy jego tylnionapędówki.

Tymczasem, to my, tym niepozornym (tak przynajmniej twierdzę) kombikiem, naciskając pedał przyśpieszenia, bez zająknięcia zostawiamy go daleko w tyle. Napalony osobnik raczej nie zdąży nawet poczuć zapachu spalin, gdyż Leon ST Cupra z napędem na cztery koła zaskakuje przyśpieszeniem. Pierwszą setkę osiąga w 4,9 s katalogowo, ale są i testy, które mówią że nawet 4,7 s 0-100km/h jest możliwe…

To my pokazujemy jemu tył i tu już (jeśli będzie spostrzegawczy) ma szansę dostrzec, że nie mamy do czynienia ze zwykłym kombi dla przedstawiciela handlowego. W testowanym modelu nie zostawimy za sobą także zapachu spalonej gumy – czuwa nad tym napęd 4×4, 19-calowe koła z oponami 235/35 i szereg elektronicznych systemów myślących za nas w momencie mocnego startu.

Co ciekawe, właśnie ten model jest najszybszy w całej gamie Leona. Pozostałe wersje (3D SC i 5D) posiadają napęd na dwa koła i przyśpieszenia oscylujące od 5,6 do 5,9 s. Po środku tych czasów znajduje się nieoczekiwanie wchodząca na rynek limitowana wersja Cupra R, która wygląda już także bardziej bojowo.

Akcesoria sportowe Seata Leona Cupra ST 300 są chyba najdelikatniejsze z całej stawki supermocnych kompaktów. Ale być może właśnie o to w tym chodzi. Może takich jak ja, klientów snujących niegdyś wizje o niepozornym superszybkim samochodzie, Seat zdiagnozował więcej i do nich kieruje tą propozycję. Może to również przeciwwaga do bardzo wymyślnych kształtów Cupry z niedalekiej przeszłości, w bardzo nietypowych odmianach jak np. (w przypadku Ibizy) Bocanegra, których stylistyka była już nawet nieco dziwaczna.

Wnętrze Seata Leona z Alcantarą i włóknem węglowym

We wnętrzu również odniesiemy podobne wrażenie – spokoju. Leon posiada oczywiście znaki Cupra w postaci napisów na fotelach, czy też flagi na kierownicy, prędkościomierzu, ale tak naprawdę laik nie zauważy różnicy między dużo tańszymi wersjami a kosztującą ponad 150 tys zł Cuprą.

Imitacja włókna węglowego na siedzeniach Cupry

Boki foteli okalają wstawki imitujące strukturę włókna węglowego. Ciekawym akcentem są z pewnością obicia drzwi z Alcantary.

Drzwi z boczkiem z alcantary Leaon Cupra ST

Jeżeli chcemy czegoś więcej, to warto wejść w cennik i znaleźć opcję za 5601 zł, by posiadać kubełkowe, podgrzewane fotele CUPRA z obiciem z Alcantary i skóry ekologicznej.

Może siedząc we wnętrzu, warto nadmienić, że w każdej wersji wyposażeniowej Cupry musimy dopłacić za system bezkluczykowy. Ot ciekawostka. Kto wie, może waga dodatkowych modułów sprawiłaby, że „przyjemność” odpalania samochodu guzikiem urwałaby 0,1 sekundy, sprawiając że nie moglibyśmy pochwalić się tą czwórką na przodzie? Ten sam los spotkał kamerę cofania… i nawigację(?). W tym ostatnim przypadku stwierdzenie o dodatkowej wadze byłoby chyba nieco naciągane.

Dach panormaiczyny w Leonie za dopłatą

Również opcjonalny w każdej wersji (dopłata 696 zł) jest Full link, który połączy nas z ekranem smartfona. Na ośmiocalowym panelu LCD możemy wyświetlić mapę, z której korzystamy w telefonie, więc nawigacja wbudowana nie jest elementem niezbędnym. W testowanym Leonie mieliśmy również opcjonalny panoramiczny, otwierany dach. W standardzie jednak we wszystkich wersjach znajdziemy coś, co jest chyba jednak dużo ważniejsze przy tak mocnym samochodzie – a mianowicie światła Full LED z przodu (LED-y są, rzecz jasna, również i z tyłu) z automatycznymi światłami drogowymi.

Cupra Full LED

Czym zaskakuje Leon Cupra ST 300 podczas jazdy? Z pewnością tym jak działa adaptacyjne zawieszenie DCC (również standard we wszystkich wersjach). Prócz tego, że w połączeniu z napędem na cztery koła oraz elektroniczną blokadą mechanizmu różnicowego (XDS) daje możliwość bardzo pewnego pokonywania zakrętów i pozwala na bardzo szybki start także laikowi w dziedzinie sportowej jazdy – trzeba dodać coś tu więcej. To zawieszenie jest komfortowe – wystarczająco komfortowe także na drogach o większej ilości wybojów. Dla mnie zaskoczeniem było w jaki sposób odczuwam tu nierówności. I tu należałoby powiedzieć jeszcze o jednym elemencie ze znaczkiem Cupra we wnętrzu.

Przycisku, który pozwala zmieniać charakterystykę samochodu. Zapewne, kiedy mamy samochód pierwsze dni, będzie się on świecił nieustannie na żółto, oznajmiając że jedziemy w najbardziej sportowym trybie. Jednak, gdy „znudzi” nam się już nienaturalne trzymanie auta w gotowości na wysokich obrotach oraz głośny dźwięk silnika i wydechu, możemy w każdej chwili przejść w tryb komfort, by wszystko to zanikło i byśmy mogli pocieszyć się komfortem i względną ciszą. Piszę, względną, bo w trybie comfort, nieco dokuczają odgłosy od kół oraz szumy dobiegające z tylnej części nadwozia.

Licznik Leona Cupra - analogowy do 2017

Agresywna jazda, podczas której czerpiemy radość z przyśpieszeń, będzie okupiona spalaniem oscylującym wokół 14-15 l/100km, kiedy jeździmy normalnie i szybko, przemieszczając się po autostradach, wyniki wokół 11 l/100km nie będą problemem. Jednak nie byłbym sobą, jeżeli nie sprawdziłbym jakim apetytem zadowoli się samochód, gdy przyjmiemy styl jazdy z hybrydy. Nie powiem, już chciałem powiedzieć, że byłem mocno zaskoczony, gdy wynik na kilkukilometrowej trasie, częściowo w korkach utrzymywał szóstkę z przodu. Ostatecznie, zanim znudziło mi się takie jeżdżenie, wyświetlacz pokazywał średnie spalanie 7,2 l/100km. Jednak nie wiem, czy wykorzystywałem wtedy 1cm skoku pedału przyśpieszenia. To z pewnością nie jest to, po co kupuje się tego kompakta w wersji kombi za cenę bliską 180 tys. zł.

Leon Cupra ST 300, to drapieżnik w owczej skórze, który przynosi mnóstwo frajdy z przyśpieszeń, a jednocześnie auto, które jest przyjazne dla osób nie mających pojęcia, jak jeździć sportowymi autami, przy czym z małą gwiazdką (*mających głowę na karku). W tym połączeniu jest szansa na długie użytkowanie tego auta i zachowanie prawa jazdy w swoim portfelu.

Jazda testowa odbyła się dzięki uprzejmości Autoryzowanego Dealera Seat Pro-Moto w Katowicach

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.