Honda Jazz – jak spisuje się dojrzały gracz

Jazz obecny jest na rynku już trzeci rok. W rankingach sprzedaży nie porywa się na pierwsze miejsca. Jest więc idealną maskotką dla ludzi szukających japońskiego stylu i nieco indywidualności w aucie klasy B. My mieliśmy okazję zapoznać się z Jazzem w wersji Trend z silnikiem 1.2 90KM. Okazuje się, że auto o wyglądzie jaja może być lepszym rozwiązaniem w mieście od zwykłego hatchbacka.

Dlaczego? Nie rozczulając się nad designem wejdę do wnętrza na miejsce kierowcy i… ruszam. To kolejny samochód dla tych, którzy lubią przestrzeń wokół siebie. Uwagę przykuwa duża przednia szyba i sięgająca daleko przed nas deska rozdzielcza. Wrażenie przestronności potęgują boczne szybki, które poprawiają widoczność w okolicach słupków A. To właśnie cecha, która wyróżnia Jazza wśród miejskiej konkurencji.

Co mówi tester o wnętrzu Jazza?

Każda wersja wyposażeniowa sprawia, że wnętrze jest całkowicie inne. W przypadku samochodu wyposażonego w klimatyzację automatyczną na konsoli centralnej znajdują się ułożone w półokręgu przyciski zwieńczone na samym dole dużym, okrągłym wyświetlaczem. W przypadku klimatyzacji manualnej (dostępnej w standardzie od wersji Trend) w półokręgu znajdziemy trzy mocno wystające pokrętła. Dalej po prawej stronie fabryczne radio na dużym plastikowym panelu oraz dwa schowki. Wnętrze jest zwariowane, jak w mało którym samochodzie. Będzie miało tylu samo zwolenników, co przeciwników, podobnie jak sam odcień deski i zastosowane tworzywo. Jeżeli natomiast chodzi o spasowanie elementów, jakość jest na wysokim poziomie.

A odnajdziemy w nim wiele nieregularnych kształtów oraz takie wymysły, jak kratki bocznych nawiewów przypominających obudowę silnika odrzutowego. Może mały Jazz ma być gadżetem, dodawanym do najnowszego produktu Hondy – odrzutowca HondaJet. HondaJet (pisane łącznie) osiągnął podczas marcowych testów prędkość 0,72 Macha, co przekładając na nasze, drogowe wartości równa się 787 km/h. Honda Jazz (pisane rozłącznie) w testowanej wersji 1.2 osiąga prędkość 177 km/h, co jest równe 0,14 Macha.

Przyśpieszeń obu pojazdów nie będziemy porównywać. Drogowa Honda z silnikiem 90KM będzie służyła raczej do spokojnej jazdy. Trzeba jednak przyznać, że inżynierowie Hondy potrafią wycisnąć ze swoich silników na prawdę sporo. Aby skorzystać z dostępnej mocy, musimy sięgnąć do lewarka, zredukować bieg i wcisnąć mocniej gaz. Wynika to z charakterystyki silnika. Maksymalny moment obrotowy dostępny jest przy 4900 obr/min. Mimo, że skok lewarka jest raczej długi, przełączanie biegów jest przyjemne. Są włączane płynnie i lekko. Lewarek skrzyni biegów, to zdecydowanie najbardziej damski element w tym samochodzie. Producent zastosował małą gałeczkę, która posiada perforację na wzór piłeczki golfowej.

Magic seats – przetestowaliśmy

Opisywana w samochodtestowy.pl reklama Hondy Jazz uprzedzała, że życie jest nieprzewidywalne, a mała Honda przewiezie nawet pralkę i słonia. Wszystko za sprawą magicznych siedzeń pod którymi jest pusta przestrzeń. Wynika to z magicznego ułożenia baku paliwa w samochodzie. Zamiast pod siedzeniami tylnymi, jest on zlokalizowany pod siedzeniami przednimi.

Dzięki temu w czasie jazdy możemy niewielkie przedmioty schować pod siedzenie, a gdy tylne miejsca są wolne, możemy je podnieść do góry i przewieźć dmuchanego słonia lub nawet dmuchany basen. Dodatkowo, jak informuje Honda bagażnik ma pojemność 337 l, a gdy zdecydujemy się wyjąć tylną półkę uzyskamy dalsze 30 l.

Auto klasy B, czy B-MPV

Honda Jazz, to klasa B, ale przez sprytny układ podzespołów i kształt nadwozia przestrzenią dorównuje przedstawicielom klasy B-MPV. Podstawowa cena (47 900 z upustami) również zbliżona jest do mikrovanów. Honda oferuje jednak już od podstawowej wersji m.in. ESP, przednie, boczne i kurtynowe poduszki powietrzne, elektrycznie sterowane przednie szyby i lusterka, czy aktywne zagłówki – co w tańszych samochodach klasy B nie jest już takie oczywiste…

Autor: Krzysztof Bednarz
Zdjęcia: Łukasz Kazanecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.