Wszystko zaczyna się od Sparka…

Iskra namiętności od pierwszego wejrzenia? Nie, namiętność pozostawimy reklamie, w której środek skrzyżowania zamienia się w miejsce wyładowań feromonów. W Sparku odkrywam raczej surowość. Ostre linie, wielkie reflektory i ogromny grill. Do tego mocno ścięty tył i szerokie błotniki. Całość może się podobać, a z pewnością nie odrzuca. Dynamiczna linia, klamka w słupku tylnych drzwi, czy okrągła końcówka wydechu otoczona przez zderzak, mają zachęcić do kupna młodsze osoby, które w poprzedniku widziały tylko obiekt służący do przewożenia zakupów dla par, które znają już smak złotej rocznicy ślubu. W tym miejscu przypomnę, że Chevrolet w 2007 roku poddał opinii internautów stylistykę przyszłego modelu klasy A, prezentując trzy koncepty: Traxx, Groove i Beat, z których właśnie ten trzeci – z którego ewoluował dzisiejszy Spark – zyskał największą aprobatę.




W stosunku do Sparka poprzedniej generacji, nowy model urósł aż o 15 cm wzdłuż i 10cm wszerz. Większe wymiary spożytkowano na lepszą organizację kabiny pasażerskiej, natomiast bagażnik pozostał bez zmian, i podobnie jak w poprzedniku ma 170l pojemności. Wynika z tego, że miejsca na pocałunki, jest więcej, ale czy wnętrze nastraja do tego typu romansów?

Wnętrze stworzone do całowania?

Spark także tutaj pokazuje, że jest bardziej zadziorny, niż romantyczny. We wnętrzu zastajemy okrągłe, wystające ponad powierzchnię deski rozdzielczej nawiewy oraz zestaw wskaźników, który stworzony został na wzór wskaźników montowanych w motocyklach. Są one podświetlone seledynowym światłem, a ich obudowa występuje w dwóch kolorystycznych wariantach: szarym kolorze plastiku oraz w wersji bogatszej, pokryty warstwą koloru srebrnego. Mi osobiście przypadło do gustu wykończenie z wersji biedniejszej, gdyż nie udaje materiału, którym nie jest i wygląda bardziej naturalnie. Materiały użyte do wykończenia wnętrza, są jak przystało na samochód klasy A – twarde i niestety mają także na polskich dziurawych drogach tendencję do wydawania odgłosów. Natomiast cała deska rozdzielcza jest bardzo duża i sprawia wrażenie, że siedzimy w większym aucie, aniżeli jest ono w rzeczywistości.

Szary plastik może również nie przypaść do gustu siedzącym z tyłu samochodu. Poprzez umiejscowienie klamki tylnych drzwi w słupku ograniczona jest powierzchnia szyby. A miejsce, w którym znajduje się klamka, wykończone wewnątrz w mało estetyczny sposób. Zastosowane rozwiązanie wygląda ciekawie z zewnątrz, a sposób otwierania i zamykania drzwi jest przyjazny użytkownikowi.

Chevrolet Spark z podstawowym silnikiem, pokazuje że nie jest autem sportowym, a typowo miejskim. 68 KM uzyskanych z pojemności 1,0 to sporo, jednak maksymalny moment obrotowy 93 Nm osiągany przy 4800 obr./min. sprawia, że samochód podczas przyśpieszania wymaga wyższych obrotów, co zwiększa głośność w kabinie pasażerskiej, oraz sprawia, że podczas wyprzedzania na trasie niezbędna jest redukcja biegu. Do 100 km/h rozpędzimy się wg danych producenta w 15,5 s. Mocniejszy silnik (1.2. 81KM, moment obrotowy 111 Nm przy 4800 obr./min.) pozwala na rozpędzenie Sparka w 3,4 s szybciej.

Czy wszystko zaczyna się od Sparka?

Spark z ceną 30990 zł jest jedną z tańszych ofert na rynku, posiadając przy tym w 6 poduszek powietrznych oraz wspomaganie kierownicy począwszy od podstawowej wersji. Ciekawy wygląd i pięciodrzwiowe nadwozie, które docenią rodzice z dziećmi, może sprawić, że model ten będzie pojawiał się w naszych miastach obok wszechobecnego – a mającego już 7 lat, Fiata Pandy – częściej niż mniejszy od niej Spark poprzedniej generacji. Tym sposobem być może Chevrolet w swoją historię wpisze wzrost sprzedaży, o którym będzie mogła powiedzieć zgodnie z tym, co wymyślili marketingowcy: wszystko zaczęło się od Sparka.

Suplement:
Pierwsze dni otwarte, pierwszy wypad z notesem, długopisem, aparatem i pierwszy test samochodtestowy.pl. Niezaprzeczalnie tytułowa sentencja będzie zawsze przypominać mi początki tej strony internetowej. Całkiem przypadkiem, ale właśnie od Chevroleta Sparka zaczyna się moja przygoda z opisywaniem samochodów i zastanawianiem się, czy reklamujące nowe modele hasła mają uzasadnienie w rzeczywistości.

Uważasz, że reklama Sparka kłamie? Wypowiedz się poniżej.

3 thoughts on “Wszystko zaczyna się od Sparka…

  1. Do artykułu dodam jeszcze, że także sam uczestniczyłem w głosowaniu wybierając właśnie concept Beat. Z perspektywy trzech przedstawionych modeli najlepiej w mojej opinii pasował do auta na zakupy

  2. Hmm, te daewoo ma strasznie tandetne plastki, nie dotykałem ale po zdjęciach juz widać. Twarde i beda skrzypieć..

  3. Moi rodzice kupili to auto. Na razie sprawuje się dobrze. Kupiliśmy samochód z mocniejszym silnikiem 1.2, który do miasta wystarcza w zupełności. No i na ten czas czujemy się indywidualistami, jakbyśmy kupili , bo w naszej miejscowości nikt takiego Sparka nie ma. Za samochodem odwracają się głowy przechodniów :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.